Powtórny ślub
Każdy zawsze pisze że nie można powtórzyć chwili która już była, że nigdy nie wchodzi się do tej samej rzeki, ja sam jako przeciwnik wszystkiego i twórca nowych poglądów życiowych postanowiłem to samo zrobić co i z innymi moim poglądami czyli je szerzyć i propagować, tym razem padło o powtórny ślub. Moim zdaniem ciekawą i miłą formą było by... ożenić się powtórnie. Tak! Ta sama osoba, inni goście, inny ksiądz inne miejsce, a ta sama miłość. Nie znam się na tym wszystkim i nie wiem czy istnieje coś takiego jak powtórnie przyrzeczenie miłości ślubnej, hmm nie iem nie mam pojęcia, wiem że coś takiego jest z chrzestem ale nie wiem jak to jest w wypadku ślubu, ja sam pomyślałem ze fajnie było by ożenić się powtórnie w innym miejscu, z całkiem inną "obsadą" jednak z tą samą osobą i przysięgają sobie tą samą miłość do siebie, bowiem nie ma niczego cenniejszego od miłości małżeńskiej! Sam chciałbym by było to inne miejsce np. za pierwszym razem byłą by to Polska a po załóżmy 10 latach Australia, na prawdę miło by było.
